Jak powstała kocia Randka w ciemno?

Cześć, cześć!

 

 

Dzisiaj zdradzę Wam jak powstał w mojej głowie pomysł na zdjęcia z cyklu Randka w ciemno.

Trochę się zastanawiałam, czy to będzie dla Was ciekawy wpis, ale gdy zadałam Wam to pytanie na instastory, okazało się, że chcecie poznać historię tego zdjęcia. A więc… Zaczynamy!  🙂

 

Wszystko zaczęło się w dniu, kiedy przyszło do nas cudne legowisko od Drzemadła , a koty usiadły po dwóch stronach drzwi, na poniższym zdjęciu pokażę Wam jak to wyglądało.

 

Wtedy pomyślałam sobie, że to mogłoby ciekawie wyglądać na zdjęciu, ale to była bardziej taka szybka myśl, że warto byłoby to zapamiętać i jakoś nie ciągnęłam dalej tego tematu.

 

Los jednak domagał się chyba, żebym zrobiła to zdjęcie, bo kilka dni po tej sytuacji z drzwiami, zobaczyłam coś takiego:

 

Wówczas pomyślałam, że czas coś z tym zrobić i wtedy zapisałam pomysł w swoim zeszycie z pomysłami. 😀 Kilka tygodni później przystąpiłam do realizacji pomysłu.

 

Zdjęcia zza kulis

Tabliczkę zrobiłam z kartonu i wiernie odwzorowałam dawny tytuł programu. Tutaj możecie zobaczyć moją inspirację: artykuł o Randce w ciemno

 

W dzieciństwie zdarzało mi się oglądać Randkę w ciemno, ale jako, że to było dawno temu, to postanowiłam odświeżyć sobie pamieć i obejrzeć raz jeszcze chociaż jeden odcinek. 🙂

Nie mogłam w domu znaleźć trzech identycznych krzesełek, więc postanowiłam wykorzystać szuflady od komody. W końcu koty, często w nich siadają. 😀

 

Scenę stworzyłam z dwóch dużych kartonów. Jeden pełnił funkcję podłogi, drugi ściany.  Blania od początku była gotowa do pozowania, nawet kiedy jeszcze nie była jej pora. 😀

 

Na ostatnim zdjęciu postanowiłam ukazać chwilę przed zanim koty się poznają, jako ścianki użyłam oczywiście nic innego jak kartonowego pudełka.  😉

 

Efekty sesji

 

Nie ma to tamto, koci posag musi być! 🙂

 

 

I to już wszystko!

 

Pozdrawiam ciepło,

Monika 🙂