Fotografia Monika Małek

Musisz sobie zadać jedno, ale to bardzo ważne pytanie. Co Twój kot lubi w życiu robić i pozwolić mi to sfotografować.

O mnie

 

 

 

‘Czy zastanawialiście się kiedyś  jak to jest znaleźć swoje miejsce na ziemi? Tam gdzie człowiek czuje się najlepiej, gdzie wręcz oddycha mu się swobodniej? Otóż…Ja oddycham kotami, ale bardzo cicho, by ich nie spłoszyć. “

 

Cześć, nazywam się Monika Małek i fotografuję koty! Zajmuję się tym od kwietnia 2014 roku. Przez ten czas przez mój obiektyw przeszło ponad 200 milusińskich. Każdy z nich utwierdził mnie, że kotografia to nie tylko robienie zdjęć. To patrzenie na świat oczami kota, krótka wizyta w ich tajemniczym świecie. Nie da się po prostu wejść do ich świata i zacząć im robić zdjęcia, aby tam dotrzeć, trzeba przebyć długą drogę, wysnutą cierpliwością, poświęceniem, dobrym refleksem i zrozumieniem kociej natury, jednakże nic nie jest w stanie wyrazić radości jaką przynosi udana sesja po wielogodzinnej próbie ujarzmienia kociego charakteru gwiazdy. Każdy kot jest dla mnie wyjątkowy. To skomplikowane indywiduum, którego nie można zrozumieć na pierwszy rzut oka i do którego trzeba podchodzić w sposób indywidualny. W moich pracach staram się zawrzeć naturę kotów i ich charakter, to jaki kot jest gdy czuje się bezpiecznie i naturalnie. Postanowiłam rozpocząć dwa projekty, które pomogły mi wyrazić sekret kociej natury:
Zabobon to Zabobon – chociaż żyjemy w dobie światłych twierdzeń, skomplikowanych urządzeń i powszechnego dostępu do wiedzy i informacji, gusła i pech towarzyszą nam równie często co otwarta wikipedia. Dlatego też chciałam przedstawić koty w postaci uosobień najpopularniejszych przesądów, które na pewno każdy zna, a nie jeden w nie wierzy 😉

Nadal jestem kotem – Co tak naprawdę definiuje kota? Parzysta liczba łap? Puszysty ogon? A może spanie w za małych pudełkach? Moim zdaniem kotowatość to nie tylko wygląd, a serce i dusza, które skrywają nieprzebraną tajemnicę kociego jestestwa. Niezależnie od warunków w jakich kot żył, losu jaki mu się przytrafił – żaden uszczerbek nie odejmuje mu jego szlachetnego rodowodu jako członka rodziny kotowatych!

Zapraszam do mojego  fotograficznego świata 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *